Do przychodni rzadko trafia się przypadkiem. Męczący kaszel przedłuża się o następną dobę, temperatura wciąż trzyma, ból przeszkadza w pracy, reakcja alergiczna odbiera sen albo narasta obawa, że w organizmie rozwija się coś groźniejszego. W takiej chwili pacjent oczekuje diagnozy, recepty, zwolnienia, skierowania albo jasnej informacji, czy sytuacja wymaga większej czujności. Tak przebiega duża część konsultacji lekarskich, jednak medycyna nie zaczyna się wyłącznie w momencie, gdy człowiek czuje ból lub zauważa wyraźny spadek formy. Lekarz odpowiada na zgłaszane dolegliwości, a jednocześnie szuka ich przyczyn, sprawdza okoliczności i ocenia ryzyko nawrotu. Zestawia relację pacjenta z wynikami badań, przebytymi chorobami, trybem życia oraz wcześniejszą terapią. Takie podejście nie wyrasta z przeczucia. Osoby przygotowujące się do zawodu lekarza trenują je już na początku studiów i uczą się patrzeć szerzej: pacjent zgłasza objaw – lecz nigdy nie sprowadza się do samej listy objawów.