Dyplom to dopiero początek – sprawdź, czego branża budowlana oczekuje od absolwentów na początku kariery

Pierwszy etap po opuszczeniu uczelni

Studia na kierunku budownictwo pozwalają zdobyć uporządkowany zasób wiedzy, bez którego wejście do profesji staje się znacznie trudniejsze – to nie budzi wątpliwości. Właśnie podczas nauki pojawiają się zagadnienia z mechaniki budowli, materiałoznawstwa, technologii robót, analizy dokumentacji oraz rozumienia całego procesu inwestycyjnego. Dzięki temu młody człowiek nie wchodzi w realia branży bez przygotowania: zna podstawowe terminy, umie poruszać się po rysunku technicznym i trafniej odczytuje źródła kolejnych decyzji projektowych oraz wykonawczych.

Równocześnie uczelnia nie potrafi wiernie oddać wszystkich sytuacji, z którymi inżynier zetknie się później na budowie albo po stronie wykonawcy. W plan zajęć trudno wpisać presję terminów, reorganizacje, trudności koordynacyjne czy konieczność natychmiastowej reakcji na bieżące zdarzenia. W obliczeniach modelowych i projektach realizowanych podczas studiów najczęściej przyjmuje się wcześniej ustalone, stabilne parametry. Codzienność wygląda inaczej: inżynier mierzy się z nagłymi zmianami pogody, opóźnionymi dostawami niezbędnych materiałów, błędami w projektach branżowych oraz nieprzewidzianymi warunkami geologicznymi ujawniającymi się po rozpoczęciu wykopów.

Z tego powodu pierwsza praca dla wielu absolwentów okazuje się zderzeniem z nową rzeczywistością – nie przez niedostatek teorii, lecz z powodu liczby zadań wymagających równoczesnej kontroli. Niejedną osobę dziwi skala zależności między poszczególnymi działaniami, a jeden nieprecyzyjny komunikat albo błędnie odczytany wymiar potrafią uruchomić serię następstw wpływających na harmonogram całej inwestycji. Niewielkie doświadczenie zawodowe po zakończeniu studiów pozostaje czymś naturalnym – istotne jest natomiast nastawienie na dalszą naukę i sprawne łączenie akademickiego zaplecza z codzienną praktyką rynkową.

Cyfrowe narzędzia i innowacje – umiejętności we współczesnym budownictwie

Wśród oczekiwań, które najszybciej zyskują na znaczeniu na rynku pracy, coraz wyraźniej widać biegłość w obsłudze nowoczesnych rozwiązań cyfrowych. Klasyczny rysunek 2D coraz częściej przestaje wystarczać, ponieważ uzupełnia go metodyka BIM (Building Information Modeling). Pracodawcy chcą zatrudniać absolwentów nie tylko świadomych, czym jest BIM, lecz także umiejących otworzyć model przestrzenny w programach Revit albo Navisworks, odczytać zawarte w nim informacje oraz dostrzec kolizje międzybranżowe, na przykład sytuację, w której kanał wentylacyjny przechodzi przez podciąg konstrukcyjny.

Duże znaczenie ma również znajomość programów służących do harmonogramowania i kosztorysowania. Student, który podczas rozmowy kwalifikacyjnej potrafi pokazać, że rozumie zasady tworzenia prostego harmonogramu rzeczowo-finansowego i zna sposób łączenia poszczególnych zadań, od razu zdobywa wyraźną przewagę. Współczesna branża budowlana obejmuje już również drony wykorzystywane do inwentaryzacji placu budowy, skanowanie laserowe 3D oraz coraz powszechniejsze elektroniczne dzienniki budowy. Sprawne poruszanie się wśród tych technologicznych rozwiązań stanowi dla pracodawcy czytelny znak, że młody inżynier wniesie do firmy świeże podejście i wesprze ją w cyfrowej przemianie.

Jakie umiejętności firmy budowlane cenią u osób, które dopiero zaczynają pracę?

Przy rekrutacji na początku kariery przedsiębiorstwa budowlane sprawdzają przede wszystkim, czy absolwent umie zamienić wiedzę techniczną na realne działanie. Sama orientacja w terminologii to za mało – liczy się sprawne odczytywanie rysunków i dokumentacji, rozumienie kolejnych etapów robót, rozeznanie w materiałach oraz technologiach. Właśnie po tym najłatwiej ocenić, czy kandydat wchodzi do branży z przygotowaniem, które umożliwia rozpoczęcie pracy bez ciągłego objaśniania najbardziej podstawowych zagadnień.

Z tym wiąże się następny wymóg – zdolność do patrzenia na projekt szerzej niż wyłącznie z perspektywy własnego, ograniczonego zakresu zadań. Pracodawcy obserwują, czy absolwent od razu stara się pojąć logistykę dostaw materiałów, dostępność sprzętu oraz ograniczenia po stronie wykonawczej. Przemyślane urządzenie zaplecza budowy bardzo często decyduje o płynnym przebiegu całej inwestycji. Dodatkowym atutem pozostaje praktyczna znajomość realiów placu budowy – choćby świadomość możliwości, które oferują koparki, ładowarki, walce, podnośniki oraz koparko-ładowarki JCB, a także wpływu ich obecności na organizację i tempo prac. Inżynier powinien wiedzieć, w jakim momencie ciężki sprzęt ma pojawić się na budowie, jak wyznaczyć dla niego bezpieczne drogi tymczasowe oraz w którym miejscu ulokować strefy odkładu urobku, aby maszyny nie utrudniały prowadzenia robót innym ekipom.

Kompetencje miękkie – niewidoczny element, od którego wiele zależy na budowie

Choć branża budowlana zwykle przywodzi na myśl beton, stal oraz precyzyjne obliczenia, w praktyce jej sednem pozostaje współpraca z ludźmi. Z tej przyczyny kompetencje miękkie mają niemal tak samo duże znaczenie jak zdolność obliczenia zbrojenia. Pracodawcy poszukują absolwentów, którzy zachowują opanowanie w stresie i radzą sobie z presją terminów. Na placu budowy napięcia pojawiają się regularnie – zderzają się oczekiwania inwestora, generalnego wykonawcy, podwykonawców oraz projektantów. Asertywna, a zarazem uprzejma komunikacja, umiejętność prowadzenia wymagających rozmów i łagodzenia sporów należą do cech szczególnie cenionych.

Równie istotne pozostają skrupulatność, odpowiedzialne podejście oraz sposób porozumiewania się z innymi. Pracodawcy wysoko oceniają kandydatów, którzy potrafią otwarcie przyznać, że czegoś jeszcze nie wiedzą, i odpowiednio wcześnie zadają pytania, zamiast działać na domysłach i narażać firmę na kosztowną pomyłkę. Znaczenie ma także komunikatywność oraz sprawna współpraca z podwykonawcami, majstrami czy kierownikami robót mającymi różne doświadczenie zawodowe. Dobra relacja z doświadczonym brygadzistą świetnie uzupełnia wiedzę wyniesioną z uczelni i pomaga szybciej zrozumieć specyfikę pracy fizycznej.

Jak wypracować przewagę jeszcze przed obroną?

Na starcie ścieżki zawodowej o przewadze nie decyduje wyłącznie średnia ocen, lecz raczej to, czy ktoś wcześniej próbował pojąć, jak w praktyce funkcjonuje inwestycja. Duże znaczenie mają sensownie wykorzystane praktyki, podczas których student nie poprzestaje na samej obecności na budowie, tylko uważnie śledzi przebieg organizacji robót, sprawdza podział odpowiedzialności i dostrzega momenty, w których najłatwiej rodzą się nieporozumienia.

Pracodawcy zwracają uwagę na osoby, które nie urywają kontaktu z branżą po wyjściu z sali zajęciowej. Dobrze jest oswoić się z językiem środowiska, rozmawiać z pracownikami budowy i biura, dopytywać o obieg informacji oraz źródła przestojów. Zamiast zamykać się w zadaniach wyłącznie organizacyjnych, student odbywający praktyki powinien zabiegać o udział w naradach koordynacyjnych, czyli radach budowy, pomagać przy odbiorach zbrojenia razem z inspektorem nadzoru albo analizować wpisy pojawiające się w dzienniku budowy. Równie istotne pozostaje rozeznanie w procedurach formalno-prawnych – od uzyskania pozwolenia na budowę lub dokonania zgłoszenia, zależnie od zakresu robót, przez kolejne procedury odbiorowe, aż po zawiadomienie o zakończeniu budowy albo uzyskanie pozwolenia na użytkowanie. Przewagę daje więc nie sam fakt obecności na stażu, lecz to, jak wiele da się z niego wynieść i jak wcześnie zaczyna się patrzeć na budownictwo jak na układ naczyń połączonych. Taka uważność sprawia, że po wejściu do pracy znacznie mniej sytuacji okazuje się zaskoczeniem.

Szkolenia, kwalifikacje i certyfikaty podnoszące atrakcyjność absolwenta

W wielu obszarach zawodowych sam dyplom nie zamyka listy oczekiwań wobec kandydata. Pracodawcy przychylnie patrzą na osoby, które jeszcze przed podjęciem pierwszego etatu rozszerzyły swoje przygotowanie o kursy specjalistyczne, certyfikaty lub inne kwalifikacje przydatne na określonym stanowisku. Nie chodzi jedynie o pełne uprawnienia budowlane – na ich zdobycie przychodzi jeszcze czas – lecz również o wszystkie elementy świadczące o samodzielności i lepszym rozeznaniu realiów pracy. Może to obejmować zarówno zaawansowaną obsługę branżowego oprogramowania, jak i znajomość zasad bezpieczeństwa oraz dodatkowe przeszkolenie związane na przykład z użytkowaniem maszyn.

Wiele zależy od rodzaju inwestycji, z którymi chcemy związać swoją przyszłość. Osoby planujące rozwój przy dużych projektach infrastrukturalnych powinny zwrócić uwagę na dodatkowe szkolenia z zakresu Prawa Zamówień Publicznych (PZP) oraz warunków kontraktowych FIDIC. Istotne znaczenie mają również specjalistyczne kursy BHP. Bezpieczeństwo na budowie nadal należy do najistotniejszych obszarów codziennej pracy, a młody inżynier świadomy ryzyka sprawniej odnajduje się zarówno w organizacji robót, jak i w kontaktach z zespołem wykonawczym.

Nie każdy początkujący inżynier trafia od razu do wielkich realizacji autostradowych albo lotniskowych. Znaczna część rynku obejmuje inwestycje kubaturowe, sieciowe oraz deweloperskie, a realia pracy przy nich różnią się od tych znanych z największych kontraktów. Na tego typu budowach rozbudowany sprzęt często ustępuje mniejszym i bardziej zwrotnym rozwiązaniom. Z tej przyczyny kwalifikacje związane z obsługą maszyn używanych podczas robót prowadzonych minikoparką mogą stanowić cenne uzupełnienie kompetencji młodego inżyniera, który planuje rozwój właśnie przy takich projektach. W praktyce kursy i egzaminy dla operatorów prowadzi się według kategorii maszyn, między innymi dla koparek jednonaczyniowych oraz koparko-ładowarek. Więcej informacji na ten temat zawiera artykuł: Jakie uprawnienia są potrzebne operatorowi minikoparki? Rodzaje kursów i wymagania prawne.

Firmy nie polują na w pełni ukształtowanych specjalistów, lecz na osoby z wyraźnym potencjałem

Rekruterzy i menedżerowie mają świadomość, że pierwszy etat stanowi przede wszystkim czas poznawania zawodu już w realnych warunkach danej organizacji, więc nie wymagają od młodych kandydatów pełnej niezależności od początku współpracy. Znacznie większą uwagę skupiają na sumienności, otwartości na rozwój oraz na tym, w jaki sposób nowa osoba odnajduje się w codziennym rytmie branży. Nie ma więc potrzeby, aby na starcie znać odpowiedź na każde pytanie – liczy się postawa pokazująca chęć coraz głębszego rozumienia obowiązków i coraz pewniejsze działanie przy każdej następnej realizacji.

Źródła:

 

Autor: J.K.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem serwisu.

 

Źródło: Whitepress